Aktualności, reportaże, wywiady

 

Rejs żeglarzy do Świętego Mikołaja

- artykuł Krzysztofa Kostiuka

artykuł Krzysztofa Kostiuka31 sierpnia 2010 - Spełniły się marzenia rybnickich, krakowskich oraz przemyskich żeglarzy, aby popłynąć na koniec Zatoki Botnickiej i udać się do Rovaniemi - do Św. Mikołaja. Po przygotowaniu ekwipunku przez II oficera wyruszyliśmy busem z Rybnika do Tallina, gdzie czekał na nas jacht s/y Barlovento II. Podczas długiej podróży wspólnie omówiliśmy plan rejsu, uzgodniliśmy podział funkcji, jakie przyjdzie nam sprawować na pokładzie.

rejs do Zatoki BotnickiejPrzed wypłynięciem z Tallina do wieczora zwiedzaliśmy miasto. Wieczorem pod dowództwem kapitana jachtowego Krzysztofa Kostiuka wypłynęliśmy do Kemi. Pogoda nas nie rozpieszczała, termometry wskazywały od 6 do 10 stopni. Wiatr także nie był korzystny, co więcej, przywitał nas śnieg. Po minięciu Alandów stroną zachodnią prawie dobę musieliśmy sztormować. Następne dni były dla nas nieco przyjemniejsze – warunki atmosferyczne poprawiły się.

Po siedmiu dniach zacumowaliśmy w Luosti na półwyspie Ajos. Postanowiliśmy zgodnie z planem postawić swe nogi na kole podbiegunowym i odwiedzić prawdziwego Świętego Mikołaja. Rano wynajęliśmy busa i udaliśmy się do Mikołaja w Rovaniemi. Na miejscu spotkała nas miła niespodzianka - w pełni przygotowane na przyjęcie gości centrum turystyczne, oferujące spotkanie ze Św. Mikołajem, który zaskoczył nas znajomością języka polskiego. Oczywiście, zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia za jedyne 25 euro, ale warto było. Uwieczniwszy fotograficznie pobyt na linii koła podbiegunowego wróciliśmy na jacht.

Rejs 2010

Tego samego dnia wieczorem wypłynęliśmy w drogę powrotną. Naszym celem było szczęśliwe zawitanie do portu Liepaja na Łotwie. Podjąłem decyzję o przejściu Alandów wzdłuż wschodniej strony. Przejście Alandów wschodnią stroną jest niezwykle trudnym manewrem ze względu na bardzo dużą ilość wysepek. Dodatkowo spotkała nas gęsta mgła, widoczność graniczyła z odległością 30m. Po udanym ominięciu Alandów i ustąpieniu mgły, nad naszymi głowami pojawiło się słońce, pod którym cały dzień zmierzaliśmy pełnym wiatrem do Liepaji.

Po siedmiu dniach od pożegnania z Mikołajem szczęśliwie zacumowaliśmy w porcie Liepaja. Załoga zwiedzała miasto, po czym rano wypłynęliśmy do Ventspils. Po 24 godzinach żeglugi zacumowaliśmy w porcie jachtowym Ventspils, gdzie zakończyliśmy rejs. Podsumowując - załoga liczyła 8 osób, w skład której wchodzili: kapitan Krzysztof Kostiuk, Róża Gomola, Krystian Gomola, Krzysztof Siemek, Mieczysław Labus, Sebastian Labus, Anna Marciniszyn, Jacek Surmniak. Przepłynęliśmy 1529 Mm w czasie 421 godz.

Krzysztof Kostiuk

>>> zobacz fotoreportaż z rejsu

>>> zobacz pokaz slajdów (YouTube)

 

Dane rejsu: (źródło: www.zkm.katowice.pl)

  • trasa rejsu: Tallinn - Kemi - Tallinn
  • termin: 08-25.06.2010
  • kapitan rejsu: Krzysztof Kostiuk

Dane jachtu:

  • s/y "Barlovento II" - zbudowany w 1988 roku w Szczecińskiej Stoczni Remontowej
  • Jacht typu Rigel
  • Długość: 15,90 m
  • Szerokość: 4,37 m
  • Powierzchnia ożaglowania: 100 m2
  • Załoga: 11 osób (koi stałych 9, Karta Bezpieczeństwa na 12 osób)
  • Silnik PZM Puck SW 266/M5, 39 KW
  • Nr rejestracyjny PZ-2221
  • Sygnał wywoławczy SPS 2024
  • MMSI: 261 327 000
  • Armator: Żeglarski Klub Morski w Katowicach

Wyposażenie jachtu:

  • Radar Furuno
  • GPS Furuno GP-32
  • GPS Garmin 176 C
  • Navtex
  • Echosonda Seafarer
  • Wiatromierz Raymarine
  • UKF Sailor (bez DSC)
  • UKF Navicom z DSC sprzężony z GPS-em

Układ koi na s/y Barlovento II:

Barlovento II układ koi

 

Od redakcji.

Dziękujemy załodze jachtu s/y Barlovento II za nadesłanie do naszej redakcji pięknych zdjęć z udanego rejsu do Zatoki Botnickiej. Jacht s/y Barlovento II to młodszy brat naszego dzielnego Nefryta s/y Barlovento, który stoi w ośrodku Kotwica i nie ma chętnych do jego zagospodarowania - myślę tu o rejsach.
W latach 80-tych i w początku lat 90-tych budowaliśmy w ośrodku Kotwica taki sam jacht, jak s/y Barlovento II. Mieliśmy cudowne plany i marzenia, które z upływem czasu odpłynęły w siną dal. Jacht musiał być sprzedany, bo kluby nie były w stanie dokończyć jego budowy, jak i łożyć na jego utrzymanie. Straciliśmy marzenia i pieniądze, które do dzisiaj nie zostały rozliczone.
W obecnych czasach mało żeglarzy podnosi swoje kwalifikacje. Już nie organizuje się, jak w latach poprzednich, klubowych rejsów morskich. Mamy kilku kapitanów i sterników morskich, którzy mogą poprowadzić każdy morski rejs, ale organizacja takiego rejsu wymaga chęci ze strony żeglarzy i większego zaangażowania władz klubów. Cieszy mnie, że wychowankowie Kotwicy, jak kapitan Krzysztof Kostiuk, komandor Krystian Gomola wraz z żoną Różyczką organizują jeszcze rejsy morskie, takie jak ten do Świętego Mikołaja.

Z żeglarskim pozdrowieniem - Mag (jstm mstm)

 

    >>> powrót...

 

MENU SERWISU: | Strona główna | Aktualności, wydarzenia | Nasza oferta | Galeria zdjęć | Strony www | Żeglarskie ABC |

MENU TEMATYCZNE: | Izba pamięci | Szanty | Wędkarstwo | Sklep żeglarski | Budowa jachtu Osa | Archiwum | Ogłoszenia |

Spółka Żeglarska REF
siedziba firmy: ul. Rudzka 244 A, 44-292 Rybnik, adres do korespondencji: ul. Ks. Śliwki 8, 44-206 Rybnik,
tel.: 0-503 803 687, 0-507 259 416, fax: (032) 7168581, e-mail: jerzy.spisak@ref.rybnik.pl lub lidia.bochenek@ref.rybnik.pl

Copyright  © 2001 - 2011 Spółka Żeglarska REF